Wtorek, 7 lipca 2026
Imieniny: Cyryl, Metody, Estera

Giżyński zabrał głos po decyzji PiS w sprawie częstochowskiego referendum

W Częstochowie spór o przyszłość władz miasta wchodzi w nową fazę, bo Prawo i Sprawiedliwość oficjalnie poparło inicjatywę referendum dotyczącego odwołania prezydenta Krzysztofa Matyjaszczyka z Lewicy oraz rady miasta.

W sprawę zaangażował się także poseł Szymon Giżyński, który odniósł się do stanowiska własnej partii. W poniedziałek przedstawiciele PiS poinformowali, że włączą się w zbieranie podpisów pod wnioskiem referendalnym, a wśród nich głos zabrała posłanka Lidia Burzyńska.

PiS staje po stronie inicjatywy referendalnej

Decyzja ogłoszona przez parlamentarzystów PiS oznacza formalne wsparcie dla działań zmierzających do przeprowadzenia referendum w Częstochowie. Jego celem ma być odwołanie zarówno prezydenta miasta, jak i rady miasta, co stawia lokalny spór polityczny na pierwszym planie.

W praktyce oznacza to, że ugrupowanie nie ogranicza się do komentowania sytuacji, ale bierze udział w zbieraniu podpisów potrzebnych do uruchomienia dalszej procedury. To istotny sygnał, bo w takich inicjatywach poparcie dużej partii może mieć znaczenie dla skali mobilizacji mieszkańców.

Włączamy się w zbieranie podpisów

Lidia Burzyńska, posłanka

Rola Szymona Giżyńskiego i reakcja w obozie partii

Na tle poniedziałkowej deklaracji pojawiła się także postawa Szymona Giżyńskiego, który odniósł się do linii przyjętej przez własne ugrupowanie. Z punktu widzenia obserwatorów lokalnej sceny politycznej to ważny sygnał, bo pokazuje, że temat referendum nie jest jedynie jednorazowym komunikatem, lecz staje się elementem szerszej debaty w łonie PiS.

Właśnie dlatego wypowiedź posła nabiera znaczenia: łączy dyskusję o samym referendum z wewnętrzną spójnością stanowiska partii. W Częstochowie sprawa nie dotyczy już wyłącznie formalnych procedur, ale także politycznego przekazu, jaki PiS chce skierować do mieszkańców.

Co może oznaczać referendum dla miasta

Odwołanie prezydenta Krzysztofa Matyjaszczyka z Lewicy oraz rady miasta to scenariusz, który w oczywisty sposób wpływa na układ sił w samorządzie. Jeżeli inicjatywa zyska wymagane poparcie, mieszkańcy będą mogli wypowiedzieć się w sprawie obecnych władz w bezpośrednim głosowaniu.

Na tym etapie kluczowe pozostaje zbieranie podpisów i budowanie społecznego zaplecza dla referendum. To właśnie od tego zależy, czy inicjatywa wejdzie w dalszy tryb procedowania i czy temat faktycznie trafi pod ocenę częstochowian.

Dlaczego to ważne dla mieszkańców

Spór o referendum dotyczy bezpośrednio codziennego funkcjonowania Częstochowy, bo rozstrzyga o tym, kto będzie odpowiadał za decyzje podejmowane w mieście. Dla lokalnej społeczności to nie jest abstrakcyjna debata polityczna, lecz pytanie o kierunek zarządzania samorządem i o to, czy obecne władze zachowają mandat do dalszego sprawowania urzędu.

W takich sytuacjach szczególne znaczenie ma aktywność mieszkańców, ponieważ to ich podpisy i ewentualny udział w referendum mogą przesądzić o dalszym biegu wydarzeń. W praktyce oznacza to, że najbliższe działania organizatorów będą obserwowane bardzo uważnie przez wyborców i lokalnych komentatorów.

Co dalej w sprawie

Na ten moment najważniejszym krokiem pozostaje dalsze zbieranie podpisów pod wnioskiem o referendum. Jeśli inicjatywa osiągnie wymagany poziom poparcia, sprawa wejdzie w kolejny etap i może doprowadzić do głosowania mieszkańców nad przyszłością prezydenta miasta oraz rady miasta.

Informacje przekazało Prawo i Sprawiedliwość.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację — napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
MJ

Marek Jurewicz

Od lat opisuje Częstochowę bez sensacji, stawiając na fakty, kontekst i głos mieszkańców miasta.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!