Runęła oficyna przy liceum Słowackiego. Dlaczego budynku nie rozebrano wcześniej?
W niedzielny wieczór na terenie I LO im. Juliusza Słowackiego w Częstochowie zawaliła się część nieużytkowanej oficyny dawnej Bursy Miejskiej. Na miejscu działało 41 strażaków, a ratownicy sprawdzali gruzowisko z psami z Jastrzębia-Zdroju, by upewnić się, że pod ruinami nie ma nikogo.
Akcja ratownicza po zawaleniu się budynku
Zgłoszenie o zdarzeniu przy al. Kościuszki 8 trafiło do służb w niedzielę, 12 lipca, tuż przed godz. 21. W krótkim czasie okolica została odgrodzona, a na samej alei na kilka godzin wyłączono jeden pas ruchu. Najważniejsze było szybkie sprawdzenie, czy zawalenie nie uwięziło żadnej osoby.
Do Częstochowy skierowano Specjalistyczną Grupę Poszukiwawczo-Ratowniczą z Jastrzębia-Zdroju. Po godz. 23 w działania włączyły się psy ratownicze, które przeczesywały rumowisko. Akcja zakończyła się około godz. 2 w nocy z niedzieli na poniedziałek. Nikogo nie odnaleziono, a w zdarzeniu nie było osób poszkodowanych.
Dlaczego rozbiórka nie została wykonana wcześniej
Oficyna była od lat wyłączona z użytkowania i zabezpieczona, ale jej stan techniczny stopniowo się pogarszał. Na ścianach widać było pęknięcia, z elewacji odpadał tynk, a teren najpierw odgrodzono taśmą i oznakowano tablicą ostrzegającą, że grozi zawaleniem. Później wprowadzono blaszane ogrodzenie, aby ograniczyć dostęp do obiektu.
Problemy z zabudowaniami szkoły nie pojawiły się nagle. Kontrola z 2015 roku wskazała zły stan wielu pomieszczeń całego kompleksu, a także zastrzeżenia dotyczące zabezpieczeń przeciwpożarowych, dróg ewakuacyjnych i zbyt wąskiego wjazdu od strony al. Kościuszki. Wtedy rozważano nawet czasowe przeniesienie liceum do innego budynku, ale sprzeciw społeczności szkolnej był na tyle duży, że z tego pomysłu zrezygnowano. W 2017 roku wyremontowano część użytkowaną przez szkołę, jednak opuszczone zabudowania bursy pozostały nierozwiązanym problemem.
Przetarg był, ale zabrakło pieniędzy na podpisanie umowy
Miasto zapowiadało rozbiórkę dawnej bursy i budowę nowego obiektu w jej miejscu. W przetargu wystartowało dziewięć firm, a samorząd zabezpieczył na przedsięwzięcie 9,6 mln zł. Najtańsza oferta okazała się jednak wyższa od miejskich możliwości o blisko 1 mln zł, dlatego umowy nie podpisano, a wyburzenie nie doszło do skutku.
Formalnie bursę przy al. Kościuszki 8 zlikwidowano, lecz budynki nadal stały puste. To właśnie jedna z tych nieużytkowanych części uległa zawaleniu w niedzielę. Sprawa pokazuje, że samo wyłączenie obiektu z eksploatacji nie rozwiązuje problemu, jeśli nie dojdzie do pełnej rozbiórki albo kompleksowego zabezpieczenia konstrukcji.
Co ma powstać w tym miejscu
Władze Częstochowy wróciły do koncepcji zagospodarowania terenu przy I LO im. Juliusza Słowackiego. Najnowsze założenia omawiano 20 maja 2026 roku wspólnie z dyrekcją szkoły. Projekt przewiduje rozbiórkę dawnej bursy i budowę nowego zaplecza sportowego.
W planowanym obiekcie mają znaleźć się sala gimnastyczna, sala fitness oraz pomieszczenia sanitarne i techniczne. Przewidziano też poszerzenie wjazdu od strony al. Kościuszki. Wartość inwestycji oszacowano na ponad 18,2 mln zł, z czego miasto ubiega się o ponad 10,9 mln zł dofinansowania z Programu Rozwoju Infrastruktury Sportowej w Województwach 2026. Pozostałe 7,3 mln zł ma pochodzić z budżetu miasta. Częstochowa ma już pozwolenie na budowę i czeka na rozstrzygnięcie konkursu Ministerstwa Sportu i Turystyki. Na razie nie wiadomo, jakie decyzje zapadną wobec uszkodzonej części budynku.
Dlaczego ta sprawa jest ważna dla mieszkańców
To wydarzenie dotyczy nie tylko szkolnej posesji, ale też bezpieczeństwa i przyszłości jednej z ważniejszych miejskich przestrzeni. I LO im. Juliusza Słowackiego to historyczna siedziba, której los od lat budzi emocje wśród uczniów, nauczycieli, rodziców i absolwentów. Każde opóźnienie w rozstrzyganiu sprawy oznaczało dalsze ryzyko dla niszczejącego, pustego budynku.
Jednocześnie teren przy al. Kościuszki ma zostać wykorzystany ponownie, tym razem na cele sportowe. Od sposobu rozwiązania tej sprawy zależy więc nie tylko stan techniczny zabudowań, ale też to, czy szkoła zyska nowoczesne zaplecze, a okolica zostanie uporządkowana w sposób bezpieczny i trwały.
Co dalej
Po zawaleniu się części oficyny trzeba będzie zdecydować o dalszym losie pozostałej części uszkodzonego obiektu. Równolegle miasto czeka na decyzję dotyczącą wniosku o dofinansowanie nowej inwestycji. To właśnie od tego rozstrzygnięcia zależy, czy planowana rozbiórka i budowa sali gimnastycznej ruszą zgodnie z harmonogramem.
Źródło: Urząd Miasta w Częstochowie oraz informacje służb ratowniczych.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!