W Gdańsku ruszyła konferencja o odbudowie Ukrainy. W planie umowy za 10 mld euro
Dwudniowa konferencja rozpoczęła obrady w Gdańsku
W Gdańsku rozpoczęła się dwudniowa Konferencja na rzecz Odbudowy Ukrainy, znana jako Ukraine Recovery Conference. Decyzję o organizacji wydarzenia w tym mieście podjęto wspólnie po stronie polskiej i ukraińskiej, a sama konferencja jest współorganizowana przez oba państwa. Spotkanie otworzył premier Donald Tusk podczas sesji inauguracyjnej. W ciągu dwóch dni do Gdańska przyjechali szefowie rządów, prezydenci, przewodniczący instytucji międzynarodowych, przedsiębiorcy i menedżerowie, którzy mają rozmawiać o powojennej odbudowie Ukrainy.
Organizatorzy wskazali trzy główne obszary obrad. Pierwszy dotyczy samej odbudowy zniszczonego państwa po wojnie. Drugi obejmuje mobilizację międzynarodowego wsparcia finansowego i instytucjonalnego. Trzeci koncentruje się na wzmacnianiu współpracy gospodarczej i inwestycyjnej, która ma umożliwić prowadzenie projektów odbudowy w skali państwowej i regionalnej. W praktyce oznacza to rozmowy nie tylko o infrastrukturze, ale też o długofalowym zaangażowaniu partnerów publicznych i prywatnych.
"Obecność europejskich liderów jest znakiem dla Polski, Ukrainy, Europy i całego świata, że słowo 'solidarność' to nie jest pusty slogan"
Donald Tusk, premier
"Jestem dumny, że tak wielu z was, pań i panów premierów, prezydentów, przewodniczących, przedsiębiorców, menedżerów przybyło do Gdańska. Tysiące ludzi przez dwa dni będą przygotowywać wspólnie wielki projekt - projekt odbudowy Ukrainy po wojnie"
Donald Tusk, premier
Premier podkreślił podczas otwarcia, że stawką nie jest wyłącznie odbudowa materialna. W jego wystąpieniu pojawił się wątek odbudowy wspólnoty po wojnie oraz budowania relacji opartych na prawdzie, wzajemnym szacunku i odpowiedzialności za przyszłość. To element szerszego przekazu, w którym odbudowa została przedstawiona jako proces obejmujący nie tylko budynki, sieci energetyczne, szkoły i drogi, ale także relacje społeczne i polityczne w Europie. W tym ujęciu konferencja ma wymiar nie tylko gospodarczy, ale również strategiczny i międzynarodowy.
URC nie jest nowym, jednorazowym formatem. To kontynuacja międzynarodowego mechanizmu zapoczątkowanego wcześniej przez państwa G7 oraz platformę darczyńców dla Ukrainy. Decyzje podejmowane w tym trybie mają służyć koordynacji działań różnych państw i instytucji, tak aby wsparcie dla Ukrainy nie było rozproszone. Równolegle chodzi o mobilizację kapitału potrzebnego do przeprowadzenia inwestycji, które po zakończeniu działań wojennych będą miały kluczowe znaczenie dla funkcjonowania kraju.
Zapowiedziano ponad 160 umów i pierwszą wypłatę z unijnej pożyczki
Jedną z najważniejszych zapowiedzi pierwszego dnia konferencji była informacja o planowanym podpisaniu ponad 160 umów o łącznej wartości 10 mld euro. Tę deklarację przedstawiła premier Ukrainy Julia Swyrydenko. Zaznaczyła, że porozumienia mają dotyczyć kilku obszarów jednocześnie, w tym rozwoju regionalnego, działalności biznesowej i sfery obronnej. Oznacza to, że przygotowywany pakiet ma objąć zarówno inwestycje cywilne, jak i działania wzmacniające bezpieczeństwo państwa.
"Oczekujemy podpisania ponad 160 umów wartych 10 mld euro"
Julia Swyrydenko, premier Ukrainy
W trakcie konferencji przekazano także informację o unijnym wsparciu finansowym. Do Ukrainy ma trafić pierwsza płatność w wysokości 3,2 mld euro z pożyczki Unii Europejskiej wartej 90 mld euro. To konkretna decyzja finansowa, która pokazuje, że część zapowiadanych działań przechodzi już do etapu realizacji. Środki te mają znaczenie zarówno dla bieżącej stabilności państwa, jak i dla uruchamiania kolejnych projektów, które będą przygotowywane przez administrację publiczną i partnerów gospodarczych.
"Nasze wsparcie dla Ukrainy jest konsekwentne i niezłomne, aby pomóc osiągnąć sprawiedliwy i trwały pokój"
Antonio Costa, przewodniczący Rady Europejskiej
"W dalszym ciągu wzywamy wszystkich naszych partnerów, żeby utrzymali swoje wsparcie, bowiem silna, niezależna Ukraina leży w naszym interesie"
Ursula von der Leyen, przewodnicząca Komisji Europejskiej
Przewodnicząca Komisji Europejskiej zaznaczyła, że celem Unii Europejskiej nie jest wyłącznie doraźna pomoc. W jej ocenie wspólnota chce wspierać rozwój Ukrainy jako wolnego europejskiego państwa, zdolnego do wzrostu gospodarczego i bogacenia się. W tym kontekście podkreślono, że Unia Europejska stała się największym inwestorem w Ukrainie. Taki kierunek ma łączyć pomoc polityczną, gospodarczą i inwestycyjną w jednym długofalowym planie.
- Konferencja w Gdańsku potrwa dwa dni.
- Zapowiedziano podpisanie ponad 160 umów o łącznej wartości 10 mld euro.
- Do Ukrainy ma trafić pierwsza płatność 3,2 mld euro z unijnej pożyczki wartej 90 mld euro.
- Format konferencji jest kontynuacją inicjatywy państw G7 oraz platformy darczyńców dla Ukrainy.
Gdańsk wybrano ze względów symbolicznych i politycznych
Premier Donald Tusk wyraźnie wskazał, że wybór Gdańska nie był przypadkowy. Decyzję uzasadniono historycznym znaczeniem miasta, które pozostaje jednym z najważniejszych miejsc pamięci związanych z początkiem II wojny światowej. W wystąpieniu zaznaczono, że właśnie tutaj można zobaczyć zarówno skalę dawnego zniszczenia, jak i przykład skutecznej odbudowy. Gdańsk został przedstawiony jako miasto podniesione z ruin, a zarazem przykład rekonstrukcji obejmującej nie tylko zabytkową zabudowę, ale też tożsamość wspólnoty.
"To tu rozpoczęło się największe nieszczęście współczesnej Europy, jakim była II wojna światowa. Tu na własne oczy można zobaczyć, co to znaczy cud odbudowy"
Donald Tusk, premier
W tym samym wystąpieniu premier połączył temat odbudowy Ukrainy z procesem europejskiego pojednania po największych konfliktach XX wieku. Przypomniał, że państwa, które po wojnie były podzielone przez historię i doświadczenie przemocy, dziś współpracują jako partnerzy i sojusznicy. Wymienił w tym kontekście relacje między Polakami, Niemcami, Francuzami i Brytyjczykami. Z przekazu wynikało, że odbudowa przyszłości wymaga uczciwej rozmowy o przeszłości oraz uznania znaczenia prawdy historycznej.
"Ukraina słusznie chce być częścią zjednoczonej Europy. Zawsze warunkiem prawdziwego, pełnego zjednoczenia było rozumienie własnej historii. I autentyczna zdolność i gotowość do pojednania"
Donald Tusk, premier
"Przyszłość możemy zbudować tylko na prawdzie, na wzajemnym szacunku, na rozumieniu historii. Solidarność, która narodziła się w Gdańsku, może być naszą rzeczywistością, jeśli otworzymy swoje serca i umysły na przeszłość, ale przede wszystkim na przyszłość"
Donald Tusk, premier
W praktycznej części wydarzenia przewidziano podpisywanie umów między podmiotami polskimi i ukraińskimi. Mają one służyć zacieśnianiu relacji gospodarczych między obu krajami i przygotowaniu zaplecza do dalszych inwestycji. Oznacza to, że konferencja nie ogranicza się do deklaracji politycznych, ale ma również wymiar operacyjny. Tworzone są podstawy pod współpracę przedsiębiorstw, instytucji i partnerów publicznych, którzy będą uczestniczyć w odbudowie.
Na marginesie konferencji odbywają się rozmowy dwustronne
Równolegle do głównych obrad premier prowadzi w Gdańsku spotkania bilateralne z zagranicznymi liderami i przedstawicielami instytucji międzynarodowych. Wśród rozmówców znaleźli się prezes Banku Światowego Ajay Banga, kanclerz Austrii Christian Stocker oraz premier Bułgarii Rumen Radew. Taki tryb działania pokazuje, że część ustaleń związanych z odbudową Ukrainy i współpracą gospodarczą jest prowadzona również poza sesjami plenarnymi. To standardowy mechanizm przy dużych konferencjach międzynarodowych, kiedy obok wspólnego forum zapadają też decyzje w mniejszych formatach.
Premier Donald Tusk zwrócił także uwagę na szerszy kontekst polityczny spotkania. W jego ocenie Europa i świat zachodni stoją obecnie przed wyzwaniem zjednoczenia wobec agresji oraz rosnącej niepewności międzynarodowej. Zaznaczył, że powszechne jest dziś przekonanie, iż Ukraina jest w stanie oprzeć się rosyjskiej agresji, a jej odbudowa będzie możliwa dzięki solidarności państw wspierających. Taki przekaz wyznaczył ramy całej konferencji: od politycznych deklaracji, przez mechanizmy finansowania, po konkretne umowy przygotowywane w Gdańsku.