Atak nożem na parkingu w Rędzinach. 37-latek nie przyznał się do winy
Jedno uderzenie nożem w plecy wystarczyło, by spokojne przedpołudnie w Rędzinach zamieniło się w scenę jak z kryminału. Do brutalnego ataku doszło wczoraj, 20 października na parkingu przy ulicy Kościuszki.
Co wydarzyło się przy ulicy Kościuszki
Z ustaleń wynika, że 37-letni mężczyzna zaatakował na parkingu przed sklepem 44-latka. Napastnik miał zadać mu cios w plecy. Ranny mężczyzna doznał obrażeń ciała i został przewieziony do szpitala, gdzie udzielono mu pomocy medycznej.
Po ataku sprawca próbował oddalić się z miejsca zdarzenia, uciekając na rowerze elektrycznym. Okoliczności zajścia są wyjaśniane, a sprawa trafiła w zainteresowanie organów ścigania.
Prokuratura: podejrzany zaprzecza
Jak przekazano w sprawie, 37-letni napastnik nie przyznał się do winy. Śledczy analizują przebieg zdarzenia i zbierają materiał dowodowy dotyczący ataku oraz zachowania sprawcy po zajściu.
- Do zdarzenia doszło wczoraj, 20 października przed południem.
- Miejscem ataku był parking przy ulicy Kościuszki w Rędzinach, przed sklepem.
- Ofiarą był 44-letni mężczyzna, który z obrażeniami ciała trafił do szpitala.
Nie przyznał się do winy.
Prokuratura
Śledztwo ma odpowiedzieć m.in. na pytanie o motyw działania oraz o to, jak dokładnie wyglądał przebieg zdarzeń na parkingu. Na tym etapie kluczowe pozostają ustalenia dotyczące samego ataku nożem i późniejszej próby ucieczki na rowerze elektrycznym.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!